Składasz skomplikowane zamówienie – nierówno podzielone na pięć różnych budżetów. Okazuje się, że każdy budżet ma swoje reguły i drabinkę limitów akceptacyjnych. Co robisz? Rozsyłasz dokument okólnikiem i odhaczasz, kto potwierdził? Ale jak zapewnić poprawną kolejność i nie zwariować? No, dużo ręcznej roboty.

Chyba że… bierzesz Syndatis AIR i wbudowaną weń macierz akceptacji – i cały wielowymiarowy problem ogarnia się sam. Dokument idzie równolegle do właścicieli budżetów, a potem do ich przełożonych, a potem jeszcze wyżej, jeśli trzeba… a kiedy wszystkie ścieżki się domkną, system synchronizuje proces i zmienia status. A jeśli trzeba, ścieżki będzie można pozmieniać, pododawać wyjątki, zmienić pierwszego akceptanta – w paru linijkach konfiguracji systemu. Trudny biznesowy przypadek obsłużony tak, że nie widać szwów!

A piszę o tym, bo właśnie skonfigurowaliśmy kolejną taką macierz dla kolejnego klienta – i myślę, że znów będą zadowoleni!

macierz
Picture of Piotr Leszczyński

Piotr Leszczyński

W Syndatis - dyrektor, czasem zarządzający, a czasem kreatywny.

Więcej Aktualności

Żelazko z techologią DUSZA™

W licznych listach pytacie, gdzie AI w rozwiązaniach procesowych ma sens? Myślę, że ma tu i ówdzie: Do przekładania swobodnej mowy na ścisłą strukturę dokumentów

Więcej >

Le ROI est mort

albo jak nie dać się zadziobać czarnym łabędziom. Jakie jest ROI szczepienia na półpasiec dla, no, powiedzmy, dojrzałego faceta? A ROI wdrożenia porządnego systemu compliance

Więcej >